03-11-2017

Lectio di vina

Propozycja kontemplacji ewangelicznej według "lectio divina"

Propozycja kontemplacji ewangelicznej według "lectio divina"

XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA A

19 listopada 2017 r.

I.  Lectio: Czytaj z wiarą i uważnie święty tekst, jak gdyby dyktował go dla ciebie Duch Święty.

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: "Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: 'Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem'. Rzekł mu pan: 'Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana'. Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, mówiąc: 'Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem'. Rzek  ł mu pan: 'Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię; wejdź do radości twego pana'. Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: 'Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność'. Odrzekł mu pan jego: 'Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów'". Mt 25,14-30

 

 

II. Meditatio: Staraj się zrozumieć dogłębnie tekst. Pytaj siebie: "Co Bóg mówi do mnie?".

 

Z przypowieści o talentach jasno wynika, że gospodarzowi nie chodziło tylko o zabezpieczenie i przechowanie majątku, który powierzył swoim sługom, ale także o to, aby on się pomnożył, powiększył, wzrósł. Właściciel po powrocie liczył po prostu na zysk. Dwaj pierwsi ze sług ten zysk osiągnęli, podwajając majątek swego pana. Uczynili to pracą, zaangażowaniem, wykorzystując przy tym swe zdolności. Swoją postawą sprawili panu ogromną radość. On ich zaprosił do dzielenia tej radości. Co złego uczynił trzeci sługa? Nie ukradł przecież talentu i nie uciekł w siną dal. Nie roztrwonił go, rzucając się w wir światowych uciech. On talent zakopał, a zakopany talent, to talent zmarnowany. On uczynił jeszcze coś innego. On nie uwierzył w swoje możliwości i zdolności, w które wierzył jego pan, kiedy powierzał mu swój majątek.

 

Czy ja wierzę w swoje zdolności? Czy je w życiu owocnie i należycie wykorzystuję? Czy wykorzystując je, pomnażam majątek, który powierzył mi Pan Bóg? Czy pomnażanie Bożego majątku sprawia mi autentyczną radość? Czy pragnę, aby ta radość ogarnęła też Boże serce i była też radością moich bliźnich? A może nie widzę w sobie żadnych zdolności, które pozwoliłby mi owocnie gospodarzyć otrzymanymi talentami, realizować otrzymane zadania? Czy wówczas jedynym dla mnie rozwiązaniem jest przysłowiowe zakopanie talentu, ukrycie go, udawanie przed światem, że Pan Bóg nie wpisał mnie na listę utalentowanych, użalanie się nad sobą? Czy cieszę się talentami, które otrzymałem, co pozwala mi uchronić się przed zazdrością wobec innych, być może bardziej utalentowanych? Ja nie zazdroszczę, ja robię swoje.

 

Pomodlę się o wiarę w swoje zdolności i owocne wykorzystanie talentów, wypełnienie zadań, które otrzymałem od Pana Boga.

 

 

III  Oratio: Teraz ty mów do Boga. Otwórz przed Bogiem serce, aby mówić Mu o przeżyciach, które rodzi w tobie słowo. Módl się prosto i spontanicznie - owocami wcześniejszej "lectio" i "meditatio". Pozwól Bogu zstąpić do serca i mów do Niego we własnym sercu. Wsłuchaj się w poruszenia własnego serca. Wyrażaj je szczerze przed Bogiem: uwielbiaj, dziękuj i proś. Może ci w tym pomóc modlitwa psalmu:

 

Szczęśliwy człowiek, który boi się Pana

i chodzi Jego drogami.

Będziesz spożywał owoc pracy rąk swoich, szczęście osiągniesz i dobrze ci będzie...

Ps 128,1-2

 

 

IV Contemplatio: Trwaj przed Bogiem całym sobą. Módl się obecnością. Trwaj przy Bogu. Kontemplacja to czas bezsłownego westchnienia Ducha, ukojenia w Bogu. Rozmowa serca z sercem. Jest to godzina nawiedzenia Słowa. Powtarzaj w różnych porach dnia:

 

Błogosławiony, kto się boi Pana

 

 

*****

 

opracował: ks. Ryszard Stankiewicz SDS

Centrum Formacji Duchowej - www.cfd.salwatorianie.pl ) Poznaj lepiej metodę kontemplacji ewangelicznej według Lectio Divina:

http://www.katolik.pl/modlitwa.html?c=22367

 

__________Copyright (C) www.Katolik.pl 2000-2017 ____________

 

Bezpłatna prenumerata medytacji:

www.katolik.pl/dane/wysylka/prenumerata.php

Kategoria: Komunikowania Spolecznego
Opublikował: J.Slubowski